Już na wstępie tłumaczę, dlaczego taka, a nie inna nazwa mojego bloga.
Otóż nie umiem się dopasować do współczesnego świata. Nie zachowuję się tak, jak większość moich rówieśniczek.Czasem mam wrażenie, ze powinnam była się urodzić w zupełnie innej epoce. Nie lubię książek o wampirach, ani nie podążam ślepo za nowymi trendami w modzie i dietach. Nie zależy mi specjalnie na tym, by mieć tysiące przyjaciół oraz nie próbuję na siłę znaleźć sobie chłopaka, by tylko zaimponować innym.
Kim zatem jestem?
Niepoprawną romantyczką i marzycielką. Uwielbiam wszystko w stylu vintage i retro. Kocham książki z literatury klasycznej, a także wszelkiego rodzaju fikcje historyczne. Interesuję się także historią ( zwłaszcza dynastiami królewskimi i losami kobiet na przestrzeni wieków). Zachwycają mnie galerie sztuki i podróże. W wolnym czasie zajmuję się ożywianiem historii, kolorując w programach graficznych czarno-białe fotografie oraz próbuję pisać moje własne opowiadania. Oczywiście uwielbiam też wszelkiego rodzaju filmy i seriale kostiumowe. Muzyka? Romantyczne, spokojne piosenki, które pozwalają mi oderwać się od rzeczywistości, a w chwilach załamania dodają otuchy i przywracają wiarę we własne możliwości. Moją miłością są także filmy Disney'a oraz cudowny świat mitologii i fantazji. Stąd też mój nick - Clio ( muza historii). Dawniej prowadziłam bloga o historiach kobiet. Teraz wznawiam działalność poszerzając o recenzje książek, filmów oraz dodając wszystkie vintage'owe inspiracje.. moda w stylu bohaterek " Dumy i uprzedzenia " ,a może wiktoriańska szkoła flirtu dla panienek z dobrego domu? Te i inne ciekawostki już wkrótce ;)
Jeśli w większej lub mniejszej mierze czujesz się jak zupełnie z innej epoki to serdecznie zapraszam Cię do mojego świata w stylu vintage. Usiądź wygodnie na kwiecistej sofie w stylu mebli pałacowych z czasów Ludwika XIV i napij się aromatycznej, malinowej herbaty. Może kawałek czekoladowego ciastka? Czuj się jak u siebie w domu i daj się zatopić w lekturze mojego bloga... Każdy komentarz z sugestią mile widziany :)
Doskonale cię rozumiem. Sama czasami mam wrażenie, że nie pasuję do świata, w którym żyję.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam